Zbudziły mnie leniwe promienie słońca wpadające przez moje okno prosto na moją niedospałą twarz. Powoli zaczęłam wygrzebywać się z mojego nadzwyczaj wygodnego, 2-osobowego łóżka przy czym nogami rozpychałam kołdrę na wszystkie strony co poskutkowało zwaleniem z siebie tego puchowego nakrycia. Pomogło mi to wylęgnąć się z wyra i przy moim "ogromnym szczęściu życiowym" upaść na twarde panele podłogowe, które do najmilszych w gwałtownym uderzeniu o nie kolanami nie były najprzyjemniejsze. Po tym upadku byłam już szczególnie pobudzona, lecz nie przeszkadało mi to w wypicu porannej kawy na dodanie energii na resztę dnia. Moje 23- letnie ciało szybko prawie się zabijając zbiegło ze schodów i zostawiając myśli daleko w polu zawitało do mojej nowocześnie wystrojonej kuchni. Gdy moje myśli doszły już do siebie zaczęłam sprawnie przyżądzać napój kofeinowy, bez którego nie zaczynam dnia normalnie. Po uzupełnieniu płynów i spałaszowaniu śniadania miałam zamiar już 2 tydzień od mojej przeprowadzki tutaj zalęgnąć przed telewizorem, jednak coś mi w tym przeszkodziło. Podążąm za wnerwiającymm dzwiękiem telefonu i odbieram. Mija kochana siostra po tygodniu przyomniała sobie, że chyba jednak ma siostre. Przyłożyłam przyrząd do telekomunikacji i wsłuchałam się w głos mojej 27- letniej siostry Vanessy.
-Cześć, cześć i czołem! Pytacie skąd się wziąłem?- No tak. Ten dobry humor jeszcze jej nie opuścił. Może to dobrze. Starsi ludzie każą ci spoważnieć w młodym wieku sądząc, że dobry humor ci w tym przeszkadza. Zawsze podziwiałam starsze babuszki i dziadeczki, którzy mimo swojego wieku z 8 z przodu nie wyrzucali z siebie tak ważnej cechy społecznej jak charyzma.
-Z małpiego gaju? Bo jacyś niedorozwinięci, włochaci bracia z bananem w ręku po ciebie dzwonili.
-Oj tam, oj tam. Głupoty pleciesz. Jak tam? Głucha cisza nadal zawituje w twoim domu?
-Oprócz telewizora nikt do mnie nie gada.
-Ja nie wiem co z tobą jest nie tak, że nie możesz znaleźć sobie żadnego faceta. Wiesz... Miałabyś męża, dzieci to momentalnie byłoby w domu weselej.
-Powiedziała specjalistka.- odpowiedziałam sarkastycznie- No opowiadaj co u Josepha?
-Mężczyzna mojego życia właśnie pałaszuje... ee.. jajka...ee... Z czym je wcinasz?- usłyszałam głos wynoszący się wprost do kuchni mojej siostry.- Wcina je z ketchupem.- Odpowiedziała spokojnie.
-To życz mu smacznego, a ja kończę, bo listonosz dobija się do drzwi.- Mówiłam wtedy poważnie. Naprawdę listonosz pukał do moich drzwi.
-Tylko uważaj, bo to może być ojciec twoich dzieci.- Tym ambitnym tekstem mojej siostry zakończyliśmy naszą jak zwykle ekscytującą rozmowę. Otwrzyłam drzwi i dopiero w tym momencie skapnęłam się, że stoje w krótkich spodenkach od piżamy i w koszuli nocnej. No nic. Kto to widzi? Przywitałam się kulturalnie z listonoszem i odebrałam list. Zatrzasnęłam z nim drzwi, usiadłam się na krześle i otwarłam kopertę. W środku znajdował się bilet i wejściówka za kulisy na koncer jakiegoś zespołu R5. Wyciągnełam małą karteczkę i przeczytałam jej zawartość...
-----------------------------------------------------------------------------
Welcome! Witamy. Oto ja nowo narodzona w tym fachu dziewczyna, czyli Aiquenn Hope. Mam nadzieję, że blog w jakiś sposób spodoba się wam. Jak już (może) zauważyliści blog będzie opowiadał o Laurze Marano, Vanessie i R5. Kto to Joseph dwiecie się później. Komentujcie!
Pozdrowionka!
Nie mogę się doczekać nexta
OdpowiedzUsuńŚwietny prolog
Ona powiedziała :. lubisz mnie?' '
OdpowiedzUsuń| On powiedział "nie".
| Myślisz ze jestem ładna? - zapytała.
| Znowu powiedział "nie".
| Zapytała wiec jeszcze raz: | " Jestem w twoim sercu?"
| Powiedział "nie".
| Na koniec się zapytała: "Jakbym odeszła, to byś
| płakał za mną?" Powiedział, ze "nie".
| Smutne - pomyślała i odeszła.
| Złapał ja za rękę i powiedział: "Nie lubię Cię,
| kocham Cię. Dla mnie nie jesteś ładna,
| tylko piękna. Nie jesteś w moim sercu,
| jesteś moim sercem. Nie płakałbym za Tobą,
| tylko umarłbym z tęsknoty."
| Dziś o północy twoja prawdziwa miłość zauważy, że
| Cię kocha.
| Coś ładnego jutro miedzy 13-16 się zdarzy w Twoim
| życiu, obojętnie gdzie będziesz w domu, przy
| telefonie albo w szkole.
| Jeśli zatrzymasz ten łańcuszek, nie podzielisz się
| tą piękną historią - to nie znajdziesz szczęścia w
| 10 najbliższych związkach, nawet przez 10 lat.
| Jutro rano ktoś Cię pokocha.
| Stanie się to równo o 12.00.
| Będzie to ktoś
znajomy.
| Wyzna Ci miłość o 16.00 |Jeśli ci się nie uda wysłać tego do 20 komentarzy zostaniesz na zawsze sam