Jak widzicie rozdziału nie ma już tydzień... Jeśli ktoś chce mnie za to zabić to piszcie w komentarzach, a ja przyślę wam adres na jaki macie przysyłać bombę :) Za to dziś jest sobota i dziś prawdopodobnie powinien pojawić się rozdział. Macie tu kilka dialogów, które mogą się pojawić w rozdziale, ale w zmienionej formie. :)
-No co? Myśleliście, że będziecie tylko gorzałę pili?
-Dobra zróbmy to jak na planie.
-Czasem udawanie wcale nie jest udawane.
-W zasadzie to on jest moim narzeczonym.
-Można pozazdrościć tak przystojnego męża.
-Ej, bo będę zazdrosna!
-Wiesz co? To już jest koniec! Tolerowałam cię tyle czasu, a ty to zignorowałeś!
-Zostaw ją rudy pedofilu!
-Hmmm... Laura Lynch jak to pięknie brzmi.
Mam szczerą nadzieje, że zaostrzyłam wam apetyt na (Raczej) dzisiejszy rozdział 13.. Teraz idę odkurzać my sweet home and powracam brać się za rozdział. Cześć!
Czekam z niecierpliwością na next. :-S
OdpowiedzUsuńDodawaj szybko rozdział 13
OdpowiedzUsuńidę ciebie zabić znam twój adres C:
OdpowiedzUsuń