-------------------------------------------------------------------------
-Nie dostałam roli drugoplanowej. Dostałam główną rolę!- Wleciałam w objęcia chłopaka, który stał naprzeciwko mnie z rozłożonymi rękami.(Brawo dla Riki (Rika), która cholernie szybko mnie rozgryzła! Mogłam się bardziej postarać. Uhhh!-od aut. )- Powiedzieli, że nie widzieli nikogo takiego dobrego na to miejsce jak ja!
-Gratuluję!( Tu nastała dość długa chwila w pisaniu, bo szukałam mojego notesika. xD-od aut.)-Mówiłem, że się nadajesz!- Lekko wychylona z uścisku odpowiedziałam z bólem w głosie:
-Niestety miałeś racje.-Oznajmiłam i odlepiłam się od jego torsu. W tym momencie z sali wyszedł jeden z producentów i reżyser. Podeszli bliżej nas, pogratulowali serdecznym uściskiem w dłoni i wręczyli nam nasze scenariusze, po czym odeszli rzucając tylko 4 zdania.
-Dobrze wykujcie tekst. Jutro jest przymiarka kostiumów i pierwsze zdjęcia. Dziś idźcie świętować. Ten film będzie hitem!- Spojrzeliśmy na siebie rozśmieszeni i trzymając się pod ramię wyszliśmy z budynku. Przemierzaliśmy spokojnie ulice tak wielkiego miasta patrząc jak obok nas piętrzą się ogromne drapacze chmur, a przed nami słońce rozpoczyna swą wędrówkę ku dołowi, aby ustąpić miejsca księżycowi. Ciepłe powietrze lekko owiewało nasze ciała. Było tak przyjemnie! Oczywiście do momentu aż nie byliśmy pod moim domem. Wtedy wszystko prysło jak bańka mydlana, bo musieliśmy się pożegnać. Żadne z nas nie wiedziało co zrobić, powiedzieć. Po prostu każde z nas oddaliło się w własną stronę.
-Laura pamiętasz co powiedział reżyser?- Spytał mnie kiedy wyszedł z mojej posesji. Uśmiechnęłam się lekko i odpowiedziałam.
-Wkujcie tekst na pamięć?
-Nie, raczej chodziło mi o to, że mamy świętować.
-A, to o tym mowa.
-Wiesz tak sobie pomyślałem... -Zawahał się chwilowo i mrużąc oczy podszedł bliżej mnie.- Może dałabyś się zaprosić dzisiaj do LaParis na kolacje? Tak wiesz..., żeby poświętować.- Powiedział nie pewnie i czekał na moją odpowiedz. Ja oczywiście długo myślałam nad tym, bo tak już mam: jestem rozważna, ale przyznam ucieszyła mnie ta propozycja.
-Z przeogromną chęcią.- Odpowiedziałam i weszłam do mojego słodkiego domku. Ukradkiem spojrzałam przez okno i zobaczyłam jak blondyn podskakuje na chodniku z radości. Zaśmiałam się sama do siebie i poszłam się wyszykować, lecz zanim rozpoczęłam długą wędrówkę do piękności odebrałam sms'a, którego dostałam 2 sekundy temu.
-Zapomniałem ci powiedzieć, że przyjdę po ciebie o 20.00 :*- Ross
Teraz już chyba oszalał! Mam niecałe 2 godziny do zrobienia się na bóstwo. Dwie godziny!!! No tak jak będę tu dłużej bezczynnie stała to będę miała jeszcze mniej czasu. Zabrałam się, więc za przyszykowanie ubrań i pielgrzymkę do łazienki.
----------------------------------------------------------------------------
Hejo my lovers!
Dzisiaj przybywam z krótkim rozdziałem tylko dlatego, że przecież nie musicie wszystkiego wiedzieć od razu. Dosłownie jak w szkole. Nauczyciele ciągną wam jeden temat 2 lekcje, a i tak wszystkiego się dowiesz dopiero w następnej klasie. Life is brutal! Przepraszam też, że nie było mnie 4,5,4,5,4,5,4,5, lub 4 dni kto by to liczył, a to wszystko tylko dlatego, że miałam kupę (Kupęę- xd) roboty związanej z moją przeprowadzką. Do zob... Aha, jeszcze jedno! Jeśli macie do mnie jakiekolwiek pytania np. Jak się masz?, Ile waży twój kot? itp. pytać śmiało w komentarzach. Bye!
Świetny rozdział <3 Czekam na next <3
OdpowiedzUsuńSuper
OdpowiedzUsuńOna powiedziała :. lubisz mnie?' '
OdpowiedzUsuń| On powiedział "nie".
| Myślisz ze jestem ładna? - zapytała.
| Znowu powiedział "nie".
| Zapytała wiec jeszcze raz: | " Jestem w twoim sercu?"
| Powiedział "nie".
| Na koniec się zapytała: "Jakbym odeszła, to byś
| płakał za mną?" Powiedział, ze "nie".
| Smutne - pomyślała i odeszła.
| Złapał ja za rękę i powiedział: "Nie lubię Cię,
| kocham Cię. Dla mnie nie jesteś ładna,
| tylko piękna. Nie jesteś w moim sercu,
| jesteś moim sercem. Nie płakałbym za Tobą,
| tylko umarłbym z tęsknoty."
| Dziś o północy twoja prawdziwa miłość zauważy, że
| Cię kocha.
| Coś ładnego jutro miedzy 13-16 się zdarzy w Twoim
| życiu, obojętnie gdzie będziesz w domu, przy
| telefonie albo w szkole.
| Jeśli zatrzymasz ten łańcuszek, nie podzielisz się
| tą piękną historią - to nie znajdziesz szczęścia w
| 10 najbliższych związkach, nawet przez 10 lat.
| Jutro rano ktoś Cię pokocha.
| Stanie się to równo o 12.00.
| Będzie to ktoś
znajomy.
| Wyzna Ci miłość o 16.00 |Jeśli ci się nie uda wysłać tego do 20 komentarzy zostaniesz na zawsze sam