-A..a...ale jak to?- Spytał zdezorientowany Ellington siadając na parapecie.
-Kochany WDŻ'u nie mieliście w szkole czy co?- Odparła ironicznie Van głaszcząc swojego synka po głowie. Co tu dużo mówić... Sytuacja była napięta niczym baranie jaja. Rydel z Ellem siedzieli na parapecie patrząc w oczy malca, Rocky... Rocky miał totalny zlew na to wszystko. Ross próbował wzrokiem mi uświadomić, że źle postąpiłam nie mówiąc nic o tym, ale najbardziej przerażony był Riker. Widać było, że bił się ze swoimi myślami. Nie wiedział co robić. Śmiać się czy płakać...
Nie ma się jemu co dziwić. Przecież jeszcze przed wyjazdem byli razem, nie rozłączni, a teraz Riker dowiaduje się, że jego ukochana ma syna i to nie z nim. Ness widocznie to zauważyła, bo zostawiła małego pod moją opieką i poprosiła najstarszego o wyjście z nią na taras, aby omówić to i owo.
Narrator
-Od czego tu zacząć?- Westchnęła szatynka siadając z chłopakiem na krawędzi drewnianego tarasu.
-Od początku.- Oznajmił spokojnym głosem blondyn, jednak Marano wiedziała, że ton jego głosu nie jest adekwatny do jego nastroju. Zaczęła się zastanawiać ja wytłumaczyć mu jak to się stało w łatwy, mniej stresujący sposób.
-Więc... Dostałam rolę w filmie. Mniejsza z tym w jakim. Główną rolę grał tam Sebastian Rowie. Krótko mówiąc on był przystojny, ja się w nim zakochałam, a resztę już znasz.
-To wszystko?-Spytał zdziwiony tym faktem.
-W zasadzie to nie ma o czym więcej mówić. Zostawił mnie i tyle. Nawet nie wiesz jak ciężko wychowywać dziecko bez ojca. Jak rodzić cierpi, kiedy dziecko pyta się o tatę, a ty nie wiesz co mu odpowiedzieć, bo np. ,,Tatuś zostawił nas dla wytapetowanej, plastikowej blondynki, bo nie chciał cię widzieć na oczy." nie przeszłoby tutaj.- Mówiąc to dziewczyna uroniła kilka łez, które po długim namyśle otarł 27 latek. Wysłuchując tego co ona przeżyła wychowując 5 letniego syna nie żywił już do niej jakąkolwiek urazy. Zmiękło mu serce i poczuł, że musi coś z tym zrobić. Przysunął się bliżej niej i objął ramieniem, po czym przemówił:
-Chciałabyś, aby Joe miał prawdziwego ojca? To szczerze odpowiedz mi na jedno pytanie.
Czy po waszym wyjeździe kiedykolwiek czułaś coś jeszcze do mnie, albo chociaż pomyślałaś o mnie?- Spytał, na co szatynka pozytywnie kiwnęła głową ścierając palcem rozmazany od łez makijaż. Ta odpowiedź przyprawiła blondyna o mały uśmiech.
-Wiesz, kiedy wyjechałaś dopiero zdałem sobie sprawę jak wiele dla mnie znaczysz, to było dla mnie jak grom z jasnego nieba, ale było już za późno. Matko, jaki ja byłem głupi! Mogłem oświadczyć ci się wcześniej. Przecież byliśmy już dorośli. Dziś mamy po 27 lat i nie mamy jeszcze stałych partnerów życiowych, a czas ucieka. Więc skończę moją przemowę jednym, kluczowym pytaniem.- Przyklęknął na jedno kolano i ujął dłoń dziewczyny.
-Vanesso czy uczynisz mi ten zaszczyt i zostaniesz panią Lynch, aby pielęgnować swojego męża i stworzyć swojemu synu prawdziwą rodzinę?
--------------------------------------------------------------------------------
Tam tara dam!
Oto mamy już (Krótki, ale jakże emocjonujący) rozdział 10! Dziś tylko Rikessa, ale spokojnie inne paringi też będą :)
Blog ma już ponad 1560 wyświetleń, 7 obserwatorów, 31 komentarzy i tak wspaniałych czytelników jak wy! Bardzo serdecznie dziękuję, Bóg zapłać. xD Napiszcie co sądzicie o rozdziale, podzielcie się waszymi emocjami! Miał być z tej okazji konkurs, ale coś się z wideo popieprzyło i będę musiała go przesunąć, ale i tak będzie.
Bye!
Omg!! Powiedz tak?!!!!
OdpowiedzUsuńDawaj szybko next!!!
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńJezu przyjde do cb z siekiero >:C icb zzaabije za krutki rozdziały ja chce next! ;-;
OdpowiedzUsuńDołączam się:D Tylko wezmę karabin maszynowy. Czekam na next:P
UsuńI zostaniesz Panią Lynch OMGHSFHASHFAHSGFASHFBAJKSGVUAS'
OdpowiedzUsuńJa mogę, jak ona nie chcę ;_; Obojętnie czy panią Lynch Rikera, czy Rossa. Spoczko. Nie musicie aż tak prosić,
O matko, jaki on słodki, ten Riker tutaj! Ojojoj. No uwielbiam go takiego.
Co za frajer z tego Sebastiana, mam nadzieję, ż ego wpleciesz tutaj jeszcze i zgnoisz XD
czekam na next
rossomefanfiction