A oto zwycięski rozdział, który napisała Ania Fanka! Zapraszam do czytania :)
Laura
Reszta koncertu minęła mi wyśmienicie. Każdy bawił się wspaniale i nikt nie mógł uwierzyć, że to koniec koncertu. R5 pożegnało fanów ostatni raz, po rozdaniu autografów i zebraliśmy się w garderobie.
-Było czadowo!- krzyknął Ellington i przybił "piątkę" z Rockym
-Koncerty zawsze są super, gdy są w gronie przyjaciół.- rzekł bardzo mądrze Riker, a wszyscy się z nim zgodzili
-Dobra, to co teraz robimy?- zapytał Ross
-Co powiecie na pub?- zaproponowała Van
Już po kilkunastu minutach siedzieliśmy przy stoliku i piliśmy drinki. Niektórzy zamówili mocniejsze, czyli chłopcy, a my z dziewczynami słabsze.
-Chodźcie tańczyć.- rzucił Ellington i pociągnął Delly na parkiet
Razem z nami było jeszcze kilka znajomych Lynchów, więc każdy miał z kim tańczyć. Ja oczywiście zostałam porwana przez Ross'a. Świetnie się nam bawiło.
-Zapytam po raz drugi. Wyjdziesz za mnie? Tańczysz bosko.- usłyszałam głos blondyna, tuż przy moim uchu
-Ha ha.- zaśmiałam się
-W końcu jesteśmy zaręczeni.- kontynuował dość żartobliwie
-Ta.- odrzekłam, a na myśl o wydarzeniach z tamtego wieczoru uśmiechnęłam, a zaraz posmutniałam i wtuliłam się w klatkę piersiową chłopaka
-Sory, nie chciałem.- powiedział z troską i mocniej mnie objął
-Jest okay. Idziemy po coś mocniejszego?- zmieniłam temat i oderwałam się od niego
-Tak.- odparł i poszliśmy zamówić wspomniany napój
Za barem stał przystojny brunet, który szeroko uśmiechnął się na mój widok, co nie spodobało się mojemu "narzeczonemu"
Pomimo to odwzajemniłam gest i złożyłam zamówienie.
-Dwa razy Ognisty Sok.- rzekłam i usiadłam na obrotowy krześle razem z Rossem, co chwilę spoglądając na przystojnego barmana
-Proszę.- powiedział i podał nam drinki
-Dzięki.- rzekłam, a kiedy blondyn zapłacił poszliśmy do stolika
-Co tak patrzyłaś się na tego chłopaka, hę?- zapytał Ross i zmarszczył czoło
-A co to za pytania?- odpowiedziałam pytaniem i również uniosłam brwi, a on oniemiał
-Jesteś zazdrosny?- zadałam kolejne pytanie
-Rossy jest zazdrosny, Rossy jest zazdrosny.- powtarzałem te słowa jak mała dziewczynka, która kłóciła się o lizaka
-Nieee.- odpowiedział, a ja przysunęłam się bliżej niego i położyłam mu rękę na kolanie
-Na pewno?- poczułam jego zdezorientowanie
-Ja... Jaa...- za jąkał się i wybuchłam śmiechem
-Przecież żartowałam.- wyjaśniłam mu i lekko odsunęła się, zabierają rękę z jego nogi
-Ach...- zaśmiał się i wziął łyk "soku"
Kiedy wypiliśmy swoje drinki, poszliśmy ponownie na parkiet. Tym razem tańczyliśmy trochę odważniej. Myślę, że to za sprawą alkoholu. W pewnym momencie jakiś chłopak chciał mnie odbić Rossowi. On jednak odgonił go i dalej tańczył ze mną. Zmęczeni usiedliśmy ponownie za stolikiem z drinkami w towarzystwie przyjaciół.
-Raura nareszcie wróciła.- zaśmiał się Riker
-Zazdrościsz?- odezwał się mój "narzeczony", a najstarszy ucichł i pozostali wybuchli śmiechem
Kilkadziesiąt minut później wracaliśmy do bazy, czyli domu Lynchów. Każdmu udzielał się procent, więc było dość zabawnie. W takim nastroju doszliśmy do domu. Co się działo dalej nie pamiętam, ale czuję, że było zarąbiście!
***
Następnego dnia obudziłam się z okropnym bólem głowy. Od razu rozpoznałam, że to pokój Rydel. Dlatego też nie martwię się, co robiłam wczoraj. Zastanawiał mnie tylko fakt, dlaczego mam na palcu pierścionek Ross'a.
-O wstałaś już. Na biurku masz wodę i aspirynę. Ja będziesz gotowa chodź na dół.- rzekła Ryd i wyrwała mnie z zamyśleń
Za nim zdążyłam cokolwiek powiedzieć blondynka wyszła. Wstałam wzięłam tabletkę i poszłam wziąć szybki prysznic.
Ogarnięta zeszłam na dół, do kuchni.
-Hej!- przywitałam wszystkich i usiadła, uprzednio nalewając sobie kawy
-Cześć Lau!- odpowiedzieli chórkiem, na co szeroko się uśmiechnęłam
Reszta śniadania minęła mi bardzo miło. Wszyscy wspominali wczorajszą noc. Nawet nie wiedziałam, że filmik, który nagrała znajoma Rocky'ego tak wpłynie na mój obraz postrzegania niektórych osób...
Super! <3
OdpowiedzUsuńCiekaw co jest na tym filmiku
OdpowiedzUsuńhmmm filmik czy tylko ja mam zboczone myśli ? ;3
OdpowiedzUsuńRossy jest zazdrosny, Rossy jest zazdrosny:D
OdpowiedzUsuń